Automat szorujący: kiedy się opłaca, jaki kupić i jak policzyć zwrot, zanim wydasz 20 tysięcy
Automat szorujący to pierwsza duża inwestycja, przed którą staje właściciel firmy sprzątającej, i pierwsza, którą łatwo spalić. Widziałem w branży maszyny kupione „na zapas”, które stały w garażu dwa lata. Pokazuję, jak policzyć, czy maszyna się zwróci, i jaki typ wybrać do hali, biurowca i klatki.
Co robi automat szorujący i czego nie robi
Automat szorująco-zbierający w jednym przejeździe nakłada roztwór, szoruje szczotką lub padem i zbiera brudną wodę ssawą. Podłoga jest sucha po 30 sekundach. Na dużej, otwartej powierzchni zastępuje 3–5 osób z mopami.
Czego nie robi: nie sprząta narożników, pod regałami, schodów ani małych pomieszczeń. Na klatce schodowej jest bezużyteczny. W biurze z gabinetami też. Na hali 2 000 m², w markecie, w szkolnym korytarzu, w garażu podziemnym i w hali sportowej jest niezastąpiony.
Zasada, od której zaczynam każdą rozmowę o maszynie: automat opłaca się wtedy, gdy masz jedną ciągłą powierzchnię powyżej 500–800 m², którą myjesz regularnie. Jeśli takiej nie masz, kup szorowarkę jednotarczową za 3–6 tys. zł do prac okresowych i wracaj do tematu, kiedy podpiszesz halę.
Ceny w 2026 roku (orientacyjnie)
| Typ | Szerokość robocza | Cena nowego | Do czego |
|---|---|---|---|
| Mały, kompaktowy (np. klasa Nilfisk SC100, Lavor Sprinter) | 31–35 cm | 2–6 tys. zł | sklepy, korytarze, małe biura, toalety; alternatywa dla mopa |
| Prowadzony sieciowy | 38–43 cm | 9–16 tys. zł | biurowce, szkoły, przychodnie do 1 500 m² z dostępem do gniazdek |
| Prowadzony akumulatorowy | 43–50 cm | 11–25 tys. zł | hale, markety, parkingi, 1 000–4 000 m² |
| Prowadzony akumulatorowy z trakcją / Li-ion | 50–70 cm | 20–32 tys. zł | duże hale, logistyka, 3 000 m² i więcej |
| Samojezdny (operator siedzi) | 65–90 cm | 40–90 tys. zł | magazyny powyżej 5 000 m² |
Ceny pochodzą z ofert sklepów z profesjonalnym sprzętem z października 2026, zaokrąglone; różnice między markami (Nilfisk, Kärcher, Viper, Lavor, Cleanfix, Fimap, Comac, chińskie marki własne) bywają duże przy podobnych parametrach. Do ceny dolicz szczotki i pady (200–600 zł rocznie), gumy ssawy (150–400 zł, raz na 6–12 miesięcy) i w wersji akumulatorowej baterie (żelowe wytrzymują 2–4 lata, 1 500–4 000 zł za komplet; Li-ion dłużej, ale drożej).
Jak policzyć zwrot: przykład hali 2 500 m²
Masz halę magazynową 2 500 m², mycie 3 razy w tygodniu.
Ręcznie (mop, wózek dwukomorowy): wydajność ok. 150–200 m²/h na osobę, czyli 13–17 roboczogodzin na jedno mycie. Przy pełnym koszcie roboczogodziny 45 zł (liczę go w artykule jak wycenić usługę sprzątania) to 585–765 zł za jedno mycie, miesięcznie (13 myć) 7 600–9 900 zł. Poza tym nikt tego ręcznie dobrze nie zrobi: podłoga będzie zalana, smugi, klient niezadowolony.
Automatem 50 cm akumulatorowym: realna wydajność 1 200–1 800 m²/h (producent napisze 2 500, odejmij nawroty, napełnianie i opróżnianie zbiornika). Jedno mycie to 1,5–2 h jednej osoby: 70–90 zł. Miesięcznie 900–1 200 zł robocizny plus eksploatacja maszyny około 300 zł (amortyzacja 20 tys. zł przez 5 lat = 333 zł/mies., plus pady, gumy, prąd).
Różnica: 6 000–8 000 zł miesięcznie. Maszyna za 20 tys. zł zwraca się w 3 miesiące na jednym obiekcie. Dlatego hale i markety są najbardziej rentownymi kontraktami w branży, ale tylko z maszyną i tylko wtedy, gdy wyceniłeś je po stawce dla maszyny (1,50–4 zł/m²/mies.), a nie po stawce „ręcznej”.
Przykład odwrotny: biurowiec 1 200 m²
Biurowiec gabinetowy: korytarze i hol to 300 m², reszta to gabinety, kuchnie i sanitariaty. Automatem umyjesz 300 m² w 20 minut zamiast godziny: oszczędzasz 40 minut dziennie, około 600 zł miesięcznie. Mały automat sieciowy za 10 tys. zł zwróci się po 17 miesiącach. Da się, ale to nie jest decyzja „kupić natychmiast”. Lepiej: mały kompakt za 4–5 tys. zł do holu i korytarzy, zwrot w 8 miesięcy, a efekt (sucha, błyszcząca podłoga przy wejściu) zauważy każdy, kto wchodzi do budynku.
Kabel czy akumulator
- Sieciowy: tańszy o 30–40%, lżejszy, nie wymaga ładowania, ale kabel 20–30 m ogranicza zasięg i plącze się między regałami. Dobry do szkół, przychodni, biurowców, gdzie gniazdka są co 20 metrów.
- Akumulatorowy: swoboda ruchu, hale, parkingi, miejsca bez prądu. Wymaga dyscypliny: ładowanie po każdej zmianie, stacja ładowania, baterie do wymiany po kilku latach. Żelowe tańsze i wystarczające przy 2–3 godzinach pracy dziennie; Li-ion, gdy maszyna pracuje na dwie zmiany albo trzeba szybko doładować.
Nowy czy używany
Używane automaty z leasingu (3–5 lat, po dużych firmach sprzątających i marketach) kosztują 30–50% ceny nowego. To dobra droga na pierwszą maszynę pod warunkiem, że: sprawdzisz licznik motogodzin (poniżej 1 000 h to mało), obejrzysz ssawę i uszczelki zbiornika, uruchomisz na mokro, a baterie wliczysz jako koszt do wymiany (zwykle są zużyte). Części do Nilfiska, Kärchera i Comaca są dostępne; do egzotycznych marek bywają kłopoty.
Leasing nowej maszyny na 3–5 lat to zwykle 400–700 zł miesięcznie za model prowadzony, co przy hali z przykładu wyżej jest kosztem pomijalnym. Przy braku historii firmy łatwiej o leasing niż o kredyt. Dla osób startujących: automat szorujący jest typowym, dobrze ocenianym zakupem z dotacji z urzędu pracy, jeśli we wniosku masz list intencyjny od obiektu, na którym będzie pracować.
Trzy błędy, które widziałem najczęściej
- Kupienie maszyny przed podpisaniem obiektu. Maszyna stoi, raty lecą. Najpierw umowa (albo list intencyjny), potem zakup, ewentualnie wypożyczenie na pierwszy miesiąc (wypożyczalnie sprzętu sprzątającego liczą 150–300 zł za dobę).
- Za szeroka maszyna. 70 cm na hali z regałami co 2,5 m nie zawróci. Mierz najwęższe przejście i odejmij 20 cm.
- Brak szkolenia operatora. Zbiornik brudnej wody nieopróżniony przez weekend to zniszczone uszczelki i smród, który czuć na całej hali. Jedna kartka z pięcioma punktami przy stacji ładowania załatwia 80% awarii.
Podsumowanie
Automat szorujący kupujesz pod konkretny obiekt o ciągłej powierzchni od 500–800 m² w górę. Liczysz zwrot prosto: roboczogodziny ręczne minus roboczogodziny maszyną, razy koszt godziny, minus 300–500 zł miesięcznej eksploatacji. Jeśli wychodzi poniżej 12 miesięcy, kupuj. Jeśli powyżej 24, wypożycz albo zrezygnuj. I pamiętaj, że cena w ofercie ma wynikać z tej samej kalkulacji: klient płaci za czystą halę, nie za Twoją maszynę, ale Ty musisz wiedzieć, ile w tej cenie jest maszyny.
Jeśli automat ma pracować w hali, zobacz też cennik i sposób wyceny sprzątania hal produkcyjnych i magazynowych: tam liczę, od jakiego metrażu maszyna zwraca się w jednym kontrakcie.
Co kupić na start, a co dopiero przy piątym obiekcie, zebrałem w artykule o sprzęcie dla małej firmy sprzątającej.