📞 +48 791 191 770Bezpłatna rozmowa
Wyceny i rentowność

Automat szorujący: kiedy się opłaca, jaki kupić i jak policzyć zwrot, zanim wydasz 20 tysięcy

Automat szorujący to pierwsza duża inwestycja, przed którą staje właściciel firmy sprzątającej, i pierwsza, którą łatwo spalić. Widziałem w branży maszyny kupione „na zapas”, które stały w garażu dwa lata. Pokazuję, jak policzyć, czy maszyna się zwróci, i jaki typ wybrać do hali, biurowca i klatki.

Co robi automat szorujący i czego nie robi

Automat szorująco-zbierający w jednym przejeździe nakłada roztwór, szoruje szczotką lub padem i zbiera brudną wodę ssawą. Podłoga jest sucha po 30 sekundach. Na dużej, otwartej powierzchni zastępuje 3–5 osób z mopami.

Czego nie robi: nie sprząta narożników, pod regałami, schodów ani małych pomieszczeń. Na klatce schodowej jest bezużyteczny. W biurze z gabinetami też. Na hali 2 000 m², w markecie, w szkolnym korytarzu, w garażu podziemnym i w hali sportowej jest niezastąpiony.

Zasada, od której zaczynam każdą rozmowę o maszynie: automat opłaca się wtedy, gdy masz jedną ciągłą powierzchnię powyżej 500–800 m², którą myjesz regularnie. Jeśli takiej nie masz, kup szorowarkę jednotarczową za 3–6 tys. zł do prac okresowych i wracaj do tematu, kiedy podpiszesz halę.

Ceny w 2026 roku (orientacyjnie)

Typ Szerokość robocza Cena nowego Do czego
Mały, kompaktowy (np. klasa Nilfisk SC100, Lavor Sprinter) 31–35 cm 2–6 tys. zł sklepy, korytarze, małe biura, toalety; alternatywa dla mopa
Prowadzony sieciowy 38–43 cm 9–16 tys. zł biurowce, szkoły, przychodnie do 1 500 m² z dostępem do gniazdek
Prowadzony akumulatorowy 43–50 cm 11–25 tys. zł hale, markety, parkingi, 1 000–4 000 m²
Prowadzony akumulatorowy z trakcją / Li-ion 50–70 cm 20–32 tys. zł duże hale, logistyka, 3 000 m² i więcej
Samojezdny (operator siedzi) 65–90 cm 40–90 tys. zł magazyny powyżej 5 000 m²

Ceny pochodzą z ofert sklepów z profesjonalnym sprzętem z października 2026, zaokrąglone; różnice między markami (Nilfisk, Kärcher, Viper, Lavor, Cleanfix, Fimap, Comac, chińskie marki własne) bywają duże przy podobnych parametrach. Do ceny dolicz szczotki i pady (200–600 zł rocznie), gumy ssawy (150–400 zł, raz na 6–12 miesięcy) i w wersji akumulatorowej baterie (żelowe wytrzymują 2–4 lata, 1 500–4 000 zł za komplet; Li-ion dłużej, ale drożej).

Jak policzyć zwrot: przykład hali 2 500 m²

Masz halę magazynową 2 500 m², mycie 3 razy w tygodniu.

Ręcznie (mop, wózek dwukomorowy): wydajność ok. 150–200 m²/h na osobę, czyli 13–17 roboczogodzin na jedno mycie. Przy pełnym koszcie roboczogodziny 45 zł (liczę go w artykule jak wycenić usługę sprzątania) to 585–765 zł za jedno mycie, miesięcznie (13 myć) 7 600–9 900 zł. Poza tym nikt tego ręcznie dobrze nie zrobi: podłoga będzie zalana, smugi, klient niezadowolony.

Automatem 50 cm akumulatorowym: realna wydajność 1 200–1 800 m²/h (producent napisze 2 500, odejmij nawroty, napełnianie i opróżnianie zbiornika). Jedno mycie to 1,5–2 h jednej osoby: 70–90 zł. Miesięcznie 900–1 200 zł robocizny plus eksploatacja maszyny około 300 zł (amortyzacja 20 tys. zł przez 5 lat = 333 zł/mies., plus pady, gumy, prąd).

Różnica: 6 000–8 000 zł miesięcznie. Maszyna za 20 tys. zł zwraca się w 3 miesiące na jednym obiekcie. Dlatego hale i markety są najbardziej rentownymi kontraktami w branży, ale tylko z maszyną i tylko wtedy, gdy wyceniłeś je po stawce dla maszyny (1,50–4 zł/m²/mies.), a nie po stawce „ręcznej”.

Przykład odwrotny: biurowiec 1 200 m²

Biurowiec gabinetowy: korytarze i hol to 300 m², reszta to gabinety, kuchnie i sanitariaty. Automatem umyjesz 300 m² w 20 minut zamiast godziny: oszczędzasz 40 minut dziennie, około 600 zł miesięcznie. Mały automat sieciowy za 10 tys. zł zwróci się po 17 miesiącach. Da się, ale to nie jest decyzja „kupić natychmiast”. Lepiej: mały kompakt za 4–5 tys. zł do holu i korytarzy, zwrot w 8 miesięcy, a efekt (sucha, błyszcząca podłoga przy wejściu) zauważy każdy, kto wchodzi do budynku.

Kabel czy akumulator

  • Sieciowy: tańszy o 30–40%, lżejszy, nie wymaga ładowania, ale kabel 20–30 m ogranicza zasięg i plącze się między regałami. Dobry do szkół, przychodni, biurowców, gdzie gniazdka są co 20 metrów.
  • Akumulatorowy: swoboda ruchu, hale, parkingi, miejsca bez prądu. Wymaga dyscypliny: ładowanie po każdej zmianie, stacja ładowania, baterie do wymiany po kilku latach. Żelowe tańsze i wystarczające przy 2–3 godzinach pracy dziennie; Li-ion, gdy maszyna pracuje na dwie zmiany albo trzeba szybko doładować.

Nowy czy używany

Używane automaty z leasingu (3–5 lat, po dużych firmach sprzątających i marketach) kosztują 30–50% ceny nowego. To dobra droga na pierwszą maszynę pod warunkiem, że: sprawdzisz licznik motogodzin (poniżej 1 000 h to mało), obejrzysz ssawę i uszczelki zbiornika, uruchomisz na mokro, a baterie wliczysz jako koszt do wymiany (zwykle są zużyte). Części do Nilfiska, Kärchera i Comaca są dostępne; do egzotycznych marek bywają kłopoty.

Leasing nowej maszyny na 3–5 lat to zwykle 400–700 zł miesięcznie za model prowadzony, co przy hali z przykładu wyżej jest kosztem pomijalnym. Przy braku historii firmy łatwiej o leasing niż o kredyt. Dla osób startujących: automat szorujący jest typowym, dobrze ocenianym zakupem z dotacji z urzędu pracy, jeśli we wniosku masz list intencyjny od obiektu, na którym będzie pracować.

Trzy błędy, które widziałem najczęściej

  1. Kupienie maszyny przed podpisaniem obiektu. Maszyna stoi, raty lecą. Najpierw umowa (albo list intencyjny), potem zakup, ewentualnie wypożyczenie na pierwszy miesiąc (wypożyczalnie sprzętu sprzątającego liczą 150–300 zł za dobę).
  2. Za szeroka maszyna. 70 cm na hali z regałami co 2,5 m nie zawróci. Mierz najwęższe przejście i odejmij 20 cm.
  3. Brak szkolenia operatora. Zbiornik brudnej wody nieopróżniony przez weekend to zniszczone uszczelki i smród, który czuć na całej hali. Jedna kartka z pięcioma punktami przy stacji ładowania załatwia 80% awarii.

Podsumowanie

Automat szorujący kupujesz pod konkretny obiekt o ciągłej powierzchni od 500–800 m² w górę. Liczysz zwrot prosto: roboczogodziny ręczne minus roboczogodziny maszyną, razy koszt godziny, minus 300–500 zł miesięcznej eksploatacji. Jeśli wychodzi poniżej 12 miesięcy, kupuj. Jeśli powyżej 24, wypożycz albo zrezygnuj. I pamiętaj, że cena w ofercie ma wynikać z tej samej kalkulacji: klient płaci za czystą halę, nie za Twoją maszynę, ale Ty musisz wiedzieć, ile w tej cenie jest maszyny.

Jeśli automat ma pracować w hali, zobacz też cennik i sposób wyceny sprzątania hal produkcyjnych i magazynowych: tam liczę, od jakiego metrażu maszyna zwraca się w jednym kontrakcie.

Co kupić na start, a co dopiero przy piątym obiekcie, zebrałem w artykule o sprzęcie dla małej firmy sprzątającej.