Jak założyć firmę sprzątającą: 9 decyzji, które podejmujesz przed pierwszą umową
Założyłem BOGOclean w wieku 23 lat i przez pierwsze dwa lata popełniłem większość błędów z tej listy. Nie piszę, jak wypełnić CEIDG, bo to zrobisz w 20 minut. Piszę o dziewięciu decyzjach, które zdecydują, czy za rok nadal będziesz miał firmę.
1. Domy czy firmy? Zdecyduj pierwszego dnia
Sprzątanie mieszkań daje szybko pierwsze pieniądze i równie szybko wypala. Klient indywidualny płaci mało, negocjuje każdą godzinę i znika bez uprzedzenia. Klient B2B (biuro, wspólnota, hala) podpisuje umowę na rok, płaci przelewem i poleca Cię innemu zarządcy. Start w B2B jest trudniejszy przez pierwsze trzy miesiące i łatwiejszy przez kolejne dziesięć lat. BOGOclean nigdy nie sprzątał mieszkań i to była najlepsza decyzja z 2011 roku.
2. Forma działalności: JDG na start, spółka przy pracownikach
Jednoosobowa działalność wystarczy do pierwszych kilku kontraktów. Spółka z o.o. ma sens, gdy zatrudniasz ludzi i podpisujesz umowy, w których kary umowne przekraczają Twoje oszczędności. To nie jest porada prawna ani podatkowa: forma i opodatkowanie zależą od Twojej sytuacji, więc skonsultuj to z księgową przed rejestracją. PKD główne: 81.21.Z (niespecjalistyczne sprzątanie budynków), dodatkowo 81.22.Z (specjalistyczne), 81.29.Z (pozostałe, w tym odśnieżanie), 81.30.Z (zieleń).
3. OC zanim ktoś o nie zapyta
Każdy zarządca zapyta o polisę OC w pierwszej rozmowie. Suma 100 000 zł na start, 300 000 zł przy osiedlach i biurowcach (tyle ma BOGOclean). Koszt kilkuset złotych rocznie. Bez OC nie ma rozmowy o wspólnocie.
4. Pierwszy klient: nie ulotka, tylko zarządca
Nie drukuj ulotek. Zrób listę 30 zarządców nieruchomości i administratorów biurowców w promieniu 15 km, z telefonami. Zadzwoń do każdego z jednym pytaniem: „Kiedy kończy się Państwu umowa na sprzątanie i czy mogę przysłać ofertę miesiąc wcześniej?”. Dziesięciu nie odbierze, dziesięciu powie „mamy firmę”, pięciu poda termin. To pięć realnych szans.
5. Wycena: naucz się liczyć zanim wyślesz pierwszą ofertę
Większość firm upada nie z braku klientów, tylko z kontraktów, do których dokładają. Policz pierwszą ofertę z wydajności, pełnego kosztu roboczogodziny, narzutów i marży. Opisałem to krok po kroku w artykule Jak wycenić usługę sprzątania, a kalkulator zrobi to za Ciebie.
6. Oferta, nie cennik
Zarządca nie kupuje ceny, tylko dokument, który pokaże zarządowi wspólnoty. Zakres, częstotliwość, kontrola jakości, czas reakcji, OC, referencje, cena z rozbiciem. Wzór oferty na sprzątanie klatek schodowych jest w bazie wiedzy.
7. Sprzęt: wynajmij, zanim kupisz
Pierwsza maszyna szorująca za 30 tysięcy przy jednym kontrakcie to błąd. Na start: dobry odkurzacz przemysłowy, wózek, mopy płaskie, chemia profesjonalna z jednego źródła. Maszyny wynajmuj do konkretnych zleceń i kup pierwszą dopiero przy trzech stałych obiektach, które jej potrzebują.
8. Pierwszy pracownik: zakres obowiązków na piśmie od pierwszego dnia
Nawet przy jednej osobie. Co, gdzie, jak często, jak sprawdzane. Bez tego nie da się wyegzekwować jakości ani obronić się przy reklamacji. Wzór zakresu obowiązków do pobrania.
9. Strona i Google: wizytówka przed stroną
Profil Firmy w Google z prawdziwymi zdjęciami i pierwszymi trzema opiniami od klientów B2B jest ważniejszy niż strona w pierwszym kwartale. Stronę zrób prostą: kto, dla kogo, cennik „od”, telefon i formularz. Frazy lokalne, nie „sprzątanie”.
Ile to kosztuje i ile zarabia
Start w B2B bez maszyn: 8–15 tys. zł (OC, sprzęt podstawowy, chemia, strona, rezerwa na pierwsze pensje przed pierwszą fakturą, bo zarządca płaci po miesiącu). Pierwszy rok przy 3–5 stałych kontraktach to przychód 15–40 tys. zł miesięcznie i marża, która zależy wyłącznie od tego, jak policzyłeś punkt 5. Więcej liczb w artykule Ile zarabia firma sprzątająca.