📞 +48 791 191 770Bezpłatna rozmowa
Pracownicy i organizacja

Karta kontroli sprzątania: wzór, który broni Cię przed reklamacją i kończy dyskusję „nie było sprzątane”

Karta kontroli to najtańsze narzędzie, jakie znam, do utrzymania klienta. Nie dlatego, że pracownik lepiej sprząta, kiedy ma tabelę. Dlatego, że kiedy zarządca dzwoni z pretensją, masz podpis jego pracownika, że w środę o 7:40 było czysto. Pokazuję kartę, która sprawdza się na obiektach mieszkaniowych i biurowych, i jak ją prowadzić, żeby nie była fikcją.

Karta kontroli sprzątania w komplecie dokumentacji obiektu
Karta kontroli działa tylko razem z zakresem i harmonogramem.

Dwie karty, dwa cele

Na obiekcie powinny wisieć (albo leżeć w teczce) dwie różne karty i warto ich nie mylić:

  1. Karta wykonania wypełnia ją pracownik po każdej wizycie: data, godzina wejścia i wyjścia, podpis, uwagi (np. „brak papieru w magazynku”, „zalane WC na 2. piętrze”). To dowód obecności.
  2. Karta kontroli jakości wypełnia ją koordynator albo właściciel podczas kontroli, raz na tydzień lub dwa. Ocena punktowa poszczególnych stref, podpis osoby po stronie klienta, jeśli jest obecna. To dowód jakości.

Zarządcy mylą te dwie rzeczy i oczekują, że sama karta wykonania „gwarantuje jakość”. Nie gwarantuje. Gwarantuje tylko, że ktoś był. Jakość daje kontrola z oceną i reakcją.

Co jest na karcie kontroli (układ, który się sprawdza)

Karta mieści się na jednej stronie A4 i ma pięć bloków:

Nagłówek: obiekt, adres, data i godzina kontroli, kto kontroluje, kto sprzątał (zmiana), pogoda (tak, pogoda: błoto w listopadzie to inna rozmowa niż kurz w lipcu).

Strefy z oceną 0–2: 0 = niewykonane, 1 = wykonane z uwagami, 2 = bez zastrzeżeń. Trzystopniowa skala jest lepsza niż 1–5, bo nikt nie zastanawia się, czym różni się 3 od 4. Przykład stref dla klatki schodowej:

Strefa Co sprawdzam Ocena
Wejście, wiatrołap wycieraczka, szyby, skrzynki pocztowe, pajęczyny w narożnikach 0 / 1 / 2
Schody i podesty narożniki stopni, pod grzejnikami, poręcz (dotknąć!) 0 / 1 / 2
Winda lustro, panel, prowadnice drzwi (najczęstsza reklamacja) 0 / 1 / 2
Parapety, skrzynki, gaśnice kurz na powierzchniach poziomych 0 / 1 / 2
Piwnica, wózkownia, śmietnik zgodnie z umową (często raz w miesiącu) 0 / 1 / 2
Teren zewnętrzny niedopałki, liście, chodnik przy wejściu 0 / 1 / 2

Dla biura strefy wyglądają inaczej: recepcja, open space (biurka tylko odkryte), sale konferencyjne, kuchnie (zlew, ekspres, lodówka wg umowy), sanitariaty (osobny blok z podziałem na muszle, pisuary, umywalki, lustra, podłoga, uzupełnienia), ciągi komunikacyjne, kosze, powierzchnie szklane.

Pole „co poprawić do kiedy”: jedna linia na każdą ocenę 0 lub 1. Z terminem. Bez terminu karta jest listą życzeń.

Podpisy: kontrolujący i, jeśli jest na miejscu, przedstawiciel klienta (recepcja, dozorca, administrator). Podpis klienta na karcie z samymi dwójkami to Twój najlepszy argument przy przedłużeniu umowy.

Zdjęcia: przy ocenie 0 zawsze zdjęcie z telefonu, z datą. Przy ocenie 2 w newralgicznym miejscu też, bo za miesiąc zarządca powie, że „nigdy nie było czysto”.

Jak oceniać, żeby pracownicy nie znienawidzili karty

Karta kontroli ma budować standard, nie strach. Kilka zasad, które wypracowałem przez lata i kilka błędów, które popełniłem:

  • Sprawdzaj te same miejsca w tej samej kolejności. Pracownik ma wiedzieć, co jest sprawdzane. To nie quiz, to lista.
  • Zacznij od tego, co dobrze. Na karcie są dwójki, powiedz o nich. Dopiero potem zera.
  • Zero wymaga rozmowy tego samego dnia, nie na koniec miesiąca.
  • Trzy jedynki w tym samym miejscu w kolejnych kontrolach to nie problem pracownika, tylko problem zakresu obowiązków albo czasu, który na obiekt przeznaczyłeś w wycenie. Sprawdź kalkulację, zanim zwolnisz człowieka.
  • Premia za średnią z kontroli (w firmach, które znam, 150–250 zł miesięcznie przy średniej 1,8 i wyżej) działa lepiej niż kara za zero. Zera i tak widać na liście.

Kto robi kontrolę i jak często

Przy kilku obiektach robisz to sam: raz w tygodniu każdy obiekt, 15–20 minut. Przy 15–20 obiektach potrzebujesz koordynatora, bo właściciel, który jeździ po klatkach, nie sprzedaje. Koordynator powinien kontrolować każdy obiekt co 1–2 tygodnie, a zdjęcia i karty wrzucać do wspólnego folderu dzielonego z zarządcą, który sobie tego życzy. Zarządcy często w ogóle nie otwierają takiego folderu, ale sam fakt, że jest, zmienia ton rozmów.

Częstotliwość, która działa:

Obiekt Kontrola koordynatora Kontrola właściciela
Klatka schodowa co 2 tygodnie raz na kwartał, bez zapowiedzi
Biuro z codziennym serwisem co tydzień raz w miesiącu
Nowy obiekt (pierwsze 6 tygodni) 2 razy w tygodniu raz w tygodniu
Obiekt po reklamacji codziennie przez tydzień osobiście w dniu reklamacji

Karta jako narzędzie sprzedaży

Zbierasz karty przez pół roku i masz coś, czego nie ma konkurencja: twarde dane. „Na 26 kontrolach w tym roku średnia ocena 1,9 na 2, trzy uwagi, wszystkie usunięte w 24 godziny.” To zdanie w ofercie na przedłużenie umowy lub w rozmowie z nowym zarządcą robi więcej niż „dbamy o jakość”. Zarządca, który musi bronić wyboru firmy na zebraniu wspólnoty, dostaje do ręki liczbę. Więcej o tym, jak liczby trafiają do oferty, piszę w artykule o wygrywaniu przetargów bez najniższej ceny.

Wersja elektroniczna czy papier

Zaczynaj od papieru w teczce na obiekcie, bo widzi go klient i pracownik. Kiedy obiektów jest więcej niż 10, przenieś kontrolę do formularza na telefonie (wystarczy darmowy formularz Google z polem na zdjęcie; dedykowane aplikacje do kontroli jakości sprzątania zaczynają się od kilkudziesięciu złotych miesięcznie za użytkownika). Zasada: narzędzie ma dawać raport w 5 minut na koniec miesiąca, nie tworzyć dodatkowej roboty.

Wzory karty kontroli dla klatki, biura i obiektu z sanitariatami, razem z harmonogramem sprzątania, są w dokumentach do pobrania.